Sztuka mrugania okiem do widza – „Sherlock i upiorna panna młoda”
Przyznam, że dopóki sama nie obejrzałam „Sherlocka”, pozostawałam w stanie lekkiego zdumienia, o co tyle szumu. Fotosy z serialu jakoś niespecjalnie do mnie przemawiały. Ale jak już zaczęłam oglądać, zrozumiałam, na czym polega międzynarodowe szaleństwo związane z serialem BBC, który przenosi słynnego detektywa, Sherlocka Holmesa, bohatera powieści Arthura Conan Doyle’a, we współczesność. Byłam jednak w tej uprzywilejowanej (lub straconej, zależy jak na to spojrzeć) pozycji, że hurtem obejrzałam trzy sezony, nie musząc czekać na kontynuację. Po nadrobieniu zaległości dołączyłam jednak do grona czekających na czwarty sezon. W międzyczasie grający główne role Benedict Cumberbatch i Martin Freeman stali się międzynarodowymi gwiazdami, ze szczelnie wypełnionymi grafikami, w których brakuje miejsca na przygody detektywa z Baker Street. Na osłodę czekania twórcy serialu, Mark Gatiss i Stevan Moffat, zaproponowali widzom odcinek specjalny. Przenosi on widzów do klimatów rodem z klasycz...