Posty

Wyświetlam posty z etykietą Cztery żywioły Saszy Załuskiej

Tylko Łódź – Katarzyna Bonda „Lampiony”

Obraz
„Lampiony” to trzecia część serii „Cztery żywioły Saszy Załuskiej”. Tym razem na tapecie ogień, a miejscem akcji jest Łódź.

Zbrodnie pogrzebane w ziemi – Katarzyna Bonda „Okularnik”

Obraz
Po raz pierwszy z twórczością Katarzyny Bondy zetknęłam się za sprawą recenzowanego na tym blogu „Pochłaniacza” otwierającego cykl „Cztery żywioły Saszy Załuskiej”. Czas zatem na drugi tom - „Okularnik” związany z żywiołem ziemi.          Główna bohaterka, profilerka Sasza Załuska po wielu zawirowaniach i upadku ma szansę wrócić do pracy w policji i uporządkować swoje życie. By jednak na dobre pożegnać się z upiorami przeszłości, przyjeżdża do Hajnówki, małego miasteczka na Podlasiu. W miejscowym szpitalu psychiatrycznym przebywa bowiem Łukasz Polak, zamieszany w potworne zbrodnie Czerwonego Pająka. A prywatnie – były partner Saszy i ojciec jej córeczki.          W Hajnówce Sasza trafia w sam środek przygotowań do wesela lokalnego króla, Piotra Bondaruka z młodziutką Iwoną Bejnar. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie zaginięcie panny młodej w dzień wesela. Szybko wychodzi na jaw, że poprzednie par...

Janek Wiśniewski padł - Katarzyna Bonda „Pochłaniacz”

Obraz
„Pochłaniacz” to pierwsza część cyklu „Cztery żywioły Saszy Załuskiej” Katarzyny Bondy. Na okładce przeczytałam, że to nowa królowa polskiego kryminału. Ciekawe…          Główna bohaterka jest profilerką. A cóż kryje się pod tym tajemniczym słowem? Otóż Sasza Załuska tworzy profile psychologiczne sprawców zbrodni. To pewna nowość w świecie kryminału, zdominowanym przez zmęczonych życiem detektywów. Choć z takimi   panami Sasza Załuska ma o wiele więcej wspólnego niż się na początku wydaje. Także u niej sukcesy zawodowe nie idą w parze z udanym życiem prywatnym. K. Bondzie udało się stworzyć postać wielowymiarową, wybitną naukowiec, ale i samotną matkę, która zmaga się z demonami przeszłości, a niejako przy okazji rozwiązuje zagadki kryminalne.