Posty

Wyświetlam posty z etykietą S -f

Okienko – Czerwiec 2020

Obraz
Przyszedł czerwiec, a wraz z nim lato – długie dni, złote wieczory, śpiew ptaków. Lato nie jest moją ulubioną porą roku, ale zdecydowanie ma swoje zalety. Czerwiec minął jak z bicza strzelił i był niespecjalnie ciepłym miesiącem, czego akurat nie mam mu za złe, bo jako zimowe dziecko nie najlepiej funkcjonuję w wysokich temperaturach. Poza tym udało mi się domknąć parę spraw oraz pozdawać wiszące nad głową egzaminy – jednym słowem, jest dobrze. Ikonką dla tego tekstu właściwie powinno być zdjęcie przedstawiające okładkę Gromu i szkwału Jacka Łukawskiego. To ono zdobyło najwięcej serduszek na moim Instagramie w czerwcu, ale ponieważ już się pojawiło przy okazji recenzji   książki, to żeby nie dublować, zamieszczam drugie pod względem popularności. Tym razem ilustracja z Krwi i stali . Książkowo: Nadal czytam wyłącznie fantastykę i wcale nie jest mi źle z tego powodu, bo w tym roku trafiam na bardzo dobre książki. Może jednak wcześniej trzeba się było zabrać za czytanie ...

Goście z przyszłości – „Podróżnicy” („Travelers”)

Ludzkość prawie już nie istnieje. Niedobitki egzystują w schronach, ale ocalali wciąż nie ustają w wysiłkach, by zmienić taki stan rzeczy. W ten sposób powstał program podróżników. Ponieważ katastrofę zapoczątkowały wydarzenia, jakie miały miejsce w XXI wieku, jaźnie podróżników są przesyłane do ciał ludzi z XXI wieku, którzy za chwilę mają umrzeć. Podróżnicy, a raczej tajemniczy Dyrektor, który za tym wszystkim stoi, muszą znać dokładny czas i miejsce zgonu, a wtedy tuż przed śmiercią przesyłają świadomość, by przejęła ciało gospodarza. Podróżnicy działają w pięcioosobowych grupach, w których każda osoba ma określoną specjalizację – szef, taktyk, inżynier, historyk i medyk. Oczywiście, nikomu nie wyjawiają swojej prawdziwej tożsamości i mają udawać ludzi pod których się podszywają. Także przed ich najbliższymi, co jest szczególnie trudne. Bo oprócz przyzwyczajenia się do życia w XXI wieku i nierzadko rozpaczliwych prób uniknięcia zdemaskowania przez rodzinę, muszą jeszcze wypełn...

Napiszemy sobie historię – Chris Beckett „Matka Edenu”

Obraz
Na Ziemi Kolanowców żyje cię cicho i spokojnie, hołdując zasadom znanym z czasów Rodziny. Nie ma małżeństw, a najważniejsze decyzje podejmowane są wspólnie. Mieszkańcy uważają się za Jeffowych, a spory między Davidowymi i Johnowymi, toczone gdzieś w wielkim świecie, niewiele ich obchodzą. Zajmują się rybołówstwem i robieniem łódek. Ale młoda Gwiazdeczka Strumyk ma dość takiego życia. To nasze całe życie, pomyślałam nagle. Tym się zajmujemy, to są nasze przyjemności: kora, co ładnie odeszła, łódka, co dobrze pływa, a raz na jakiś czas wycieczka do innego podobnego miejsca z garstką ludzi, ledwie parę mil po wodzie (s. 14). Gwiazdeczka namawia innych na wyprawę do Domu Lona Downika, by zobaczyć trochę wielkiego świata. Tam spotyka Zielonokamyka, który zabiera ją aż na drugą stronę Stawu Świat, do Nowej Ziemi założonej przed laty przez Johna Czerwoniucha. Gwiazdeczka nie ma zamiaru przyglądać się bezczynnie zastanym tam porządkom, które niespecjalnie jej się podobają i zamierz...

Okienko – Luty 2020

Obraz
Jak widać na załączonej fotografii, na Instagramie bez zmian i dalej króluje na nim Tolkien. Tyle że tym razem jest to zdjęcie Berena i Lúthien , które, nawiasem mówiąc, pobiło wszelkie rekordy polubień. Algorytmy Instagrama są jednak dla mnie wielką tajemnicą. W tym roku niby zima nie nadchodziła, ale pod koniec lutego troszkę sypnęło śniegiem. Książkowo: W lutym przeczytałam dwie książki, a recenzje obu możecie przeczytać na blogu. 1. Sarah Bailey Mroczne jezioro 2. Chris Beckett Ciemny Eden Pod względem jakości czytanych książek ten rok zaczął się naprawdę świetnie. W lutym tytuł najlepszej książki miesiąca trafia do Ciemnego Edenu Chrisa Becketta . To książka, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Mamy do czynienia z chyba najbardziej klasycznym motywem science fiction – Ziemianami zagubionymi na obcej planecie, ale Beckett rozegrał go po mistrzowsku. Ciemny Eden ma szereg zalet: niezwykle działającą na wyobraźnię wizję planety, dużą kreatywność w dziedzinie ...

Nowa Genesis – Chris Beckett „Ciemny Eden”

Obraz
Odległa, pogrążona w wiecznym mroku planeta, rozświetlana tylko lśniącym na niebie Gwiezdnym Wirem i światłem drzew lampowych, niewiele ma wspólnego z rajskim Edenem. Nic tu bowiem nie przypomina Ziemi – ani zwierzęta o zdecydowanie zbyt wielu kończynach i innym kolorze krwi, ani przedziwne rośliny. A jednak żyją tutaj ludzie – ponad pięćsetosobowa Rodzina, potomkowie dwójki ludzi, którzy przed laty rozbili się na tej niegościnnej planecie. Rodzina znacznie się rozrosła i nadal się rozrasta, ale nie ma zbyt wiele miejsca do ekspansji, bowiem teren na którym żyją otacza Śnieżne Ciemno – wysokie, pokryte wiecznym śniegiem góry, których nie przebył żaden człowiek. Rodzina od lat czeka na ratunek, który ma przybyć z Ziemi. Nie opuszczają więc miejsca, w którym mają nań czekać i przestrzegają praw spisanych na drzewach. Przodkowie zapowiedzieli, że tylko wtedy będą godni, by wrócić do domu. Lata mijają, Najstarsi opowiadają przedziwne historie o świecie oświetlanym przez Słońce i niez...

Które „Gwiezdne wojny” są najlepsze? – subiektywny ranking filmów

Obraz
Star Wars , logo, źródło: https://pixy.org/500259/ Disney właśnie domknął trylogię sequeli (a przy okazji całą rozpisaną na trzy trylogie sagę) filmem Skywalker. Odrodzenie . Przy okazji zrobiłam sobie powtórkę z całych Gwiezdnych wojen i uszeregowałam filmy od najgorszego do najlepszego. Oczywiście według mojego gustu. Uwaga. Tekst zawiera spoilery do wszystkich części. 9. Mroczne widmo (The Phantom Menace ), 1999 Największym grzechem filmu otwierającego trylogię prequeli jest infantylność i kiepski scenariusz, który funduje widzowi wiele dłużyzn . Tak jakby Lucas stwierdził, że skoro na ekranie obserwujemy małego Anakina Skywalkera, powinien to być film dla dzieci. Pewnie też z tego względu wprowadzono postać Jar Jar Binksa, sypiącego irytującego żartami. W efekcie mimo że film dotyczy poważnego konfliktu, w ogóle nie czuć jego stawki. Do tego próbowano grzebać w koncepcji Mocy, odzierając ją z mistycyzmu i zastępując obecnymi we krwi midichlorianami. Z plusów: ...

Kosmiczna przygoda – „Babilon 5”

Rok 2258, dziesięć lat po wojnie Ziemi z Minbari, podczas której ludzkość znalazła się o krok od zagłady. Konflikt rozpoczął się od nieporozumienia, ale pochłonął mnóstwo ofiar. By zapobiec tego typu incydentom, wynikającym z nieznajomości zwyczajów innych ras, zdecydowano się na budowę stacji kosmicznej Babilon. Trzy pierwsze zostały zniszczone, czwarta zniknęła, jednak piąta rozpoczęła swoją działalność. Ma służyć lepszemu poznaniu się przez różne rasy zamieszkujące wszechświat, nawiązywaniu relacji handlowych oraz pokojowemu rozwiązywaniu sporów. Na stacji wiele ras ma swoich ambasadorów, a do najważniejszych należą: Delenn (Mira Furlan) reprezentująca Minbari, Londo Mollari (Peter Jurasik) z Centauri, G’Kar (Andreas Katsulas) z Narnu oraz Kosh (Ardwight Chamberlain) reprezentujący Vorlonów. Ta ostatnia rasa budzi ogromną ciekawość wśród wszystkich. Vorloni są bardzo wysoko rozwiniętą cywilizacją, ale pilnie strzegą sekretów i nikogo nie wpuszczają na swoje terytorium. A samego...