Okienko – Czerwiec 2020
Przyszedł czerwiec, a wraz z nim lato – długie dni, złote wieczory, śpiew ptaków. Lato nie jest moją ulubioną porą roku, ale zdecydowanie ma swoje zalety. Czerwiec minął jak z bicza strzelił i był niespecjalnie ciepłym miesiącem, czego akurat nie mam mu za złe, bo jako zimowe dziecko nie najlepiej funkcjonuję w wysokich temperaturach. Poza tym udało mi się domknąć parę spraw oraz pozdawać wiszące nad głową egzaminy – jednym słowem, jest dobrze. Ikonką dla tego tekstu właściwie powinno być zdjęcie przedstawiające okładkę Gromu i szkwału Jacka Łukawskiego. To ono zdobyło najwięcej serduszek na moim Instagramie w czerwcu, ale ponieważ już się pojawiło przy okazji recenzji książki, to żeby nie dublować, zamieszczam drugie pod względem popularności. Tym razem ilustracja z Krwi i stali . Książkowo: Nadal czytam wyłącznie fantastykę i wcale nie jest mi źle z tego powodu, bo w tym roku trafiam na bardzo dobre książki. Może jednak wcześniej trzeba się było zabrać za czytanie ...