Posty

Wyświetlam posty z etykietą Jodi Picoult

Jodi Picoult „Przemiana”

Obraz
Życie potrafi być okrutne i postawić człowieka przed naprawdę trudnym wyborem. Co ma bowiem zrobić matka, której dziecko umrze, jeżeli nie dostanie nowego serca, a jedynym potencjalnym dawcą jest morderca jej drugiej córki i męża? Czy powinna przyjąć ten swoisty „dar”, a tym samym pozwolić mordercy na uciszenie wyrzutów sumienia?          Przed tak trudnym dylematem staje June Nealon, bohaterka powieści Jodi Picoult „Przemiana”. Morderca jej bliskich, Shay Bourne, po 11 latach ma zostać stracony. Nie kwestionuje wyroku, chce jednak oddać serce córce June, Claire. Dziewczynka, jeżeli go nie otrzyma, umrze.          Tymczasem w więzieniu dochodzi do niewytłumaczalnych zjawisk. Z rur płynie wino zamiast wody, dochodzi do tajemniczych uzdrowień, ba, nawet wskrzeszeń. Cierpiący na rozmaite zaburzenia Shay cytuje mało znaną gnostycką Ewangelię. Kim zatem naprawdę jest więzień? Czy to Mesjasz?   ...

Jodi Picoult „Świadectwo prawdy”

Obraz
Na początek małe pytanie o skojarzenia ze słowem amisz. Jest ono tak rzadko używane, że słownik podkreśla je na czerwono jako słowo nie występujące w polskim języku. Kim jest zatem tajemniczy amisz?          Amisze (cytuję za Wikipedią) to chrześcijańska wspólnota protestancka wywodząca się ze Szwajcarii , konserwatywny odłam mennonitów żyjący w USA . Zachowują się zgodnie z niezwykle surowymi regułami, za odstępstwo od których grozi wykluczenie z ich społeczności. Wyrzekają się wszelkich zdobyczy nowoczesności – elektryczności, samochodów, komputerów, komórek. Zajmują się głównie pracą na farmach i nie uznają małżeństw z ludźmi spoza ich społeczności. Charakterystyczne jest też ich strój – proste suknie i czepki u kobiet oraz spodnie na szelkach i słomiane kapelusze mężczyzn. Ja taki właśnie obraz mam przed oczami, słysząc hasło „amisz”.            Po tym przydługim wstępie przejdźmy do sedna...