Posty

Wyświetlam posty z etykietą Skald

Odyseja szaleństwa – Łukasz Malinowski „Skald. Kowal słów” t. I i II

Obraz
Ainar jak przystało na rasowego węglożercę oddaje się swemu ulubionemu zajęciu – przesiaduje w karczmie na obrzeżach świata i z zapałem godnym lepszej sprawy przepija zdobyte w pocie czoła srebro. Ale jak się jest tak sławną postacią, nawet upić się w spokoju nie można. I oto zjawia się postać rodem z bajek dla niegrzecznych dzieci – Ali Czarny Berserk i składa Ainarowi propozycję nie do odrzucenia. I to dosłownie.

Świat z Krzyku zrodzony – Łukasz Malinowski „Skald. Karmiciel kruków”

Obraz
        Łukasz Malinowski jest historykiem, specjalizującym się w dziejach średniowiecznej Skandynawii. Dlatego, zaczynając lekturę „Karmiciela kruków”, z  jednej strony byłam spokojna o warstwę historyczną powieści, z drugiej zastanawiałam się, jak historyk poradzi sobie z fabułą. Na początek małe wyjaśnienie. „Karmiciel kruków” tak naprawdę nie jest powieścią. To zbiór trzech opowiadań, które łączy postać głównego bohatera Ainara Skalda. W pierwszym mamy okazję zobaczyć, jak będący w prawdziwych tarapatach Ainar, dla ratowania własnej skóry rozpęta wojnę między jarlami. W drugim musi odkryć zagadkę niespokojnego drauga. W trzecim - wytropić mordercę w średniowiecznym klasztorze. Początek „Karmiciela kruków” jest ciężki do przebrnięcia. Czyta się dość topornie, mnóstwo wstawek z języka średniowiecznych wikingów. Dziwną manierą autora jest wrzucanie w dialogi oryginalnego określenia, a zaraz potem polskiego odpowiednika, co w efekcie wychodzi dość zabaw...