Gałązki z jednego pnia – Robert M. Wegner „Każde martwe marzenie”
Świat się zmienia i imperium meekhańskie nie może już na to przymykać oczu. Starcie Wozaków z Se-kohlandczykami czy bunt niewolników w Białym Konoweryn to tylko wierzchołek góry lodowej. Zaczynają ożywać uroczyska, coś wisi w powietrzu. Zmienia się sama natura magii, rośnie rola czarów zakazanych przez Kodeks i zagrożenie, że taka magia może sprowadzić siły, nad którymi nikt nie będzie mógł zapanować. A w konsekwencji – mrok, chaos i barbarzyństwo. Na szczęście, Kregan-ber-Arlens, Imperator Meekhanu, nie jest człowiekiem, który chowa głowę w piasek. Wręcz przeciwnie – zamierza dowiedzieć się o co chodzi w tych wszystkich niepokojach, a przy okazji zdobyć jak najwięcej dla cesarstwa. Wprowadzenie postaci Imperatora to świetna okazja dla czytelników, którzy trochę już zapomnieli z poprzednich tomów, by zorientować się w sytuacji. A sam Kregan-ber-Arlens jako bohater absolutnie nie zawodzi. Inteligentny, bezwzględny i doskonale poinformowany. Jedno jego słowo dzieli podwładnych od życ...