Patrick Dunne „Kolęda dla umarłych”
Kapitalny tytuł, który brzmi niemal jak oksymoron. Połączenie kolędy – pieśni kościelnej śpiewanej z okazji narodzin Chrystusa – ze śmiercią doskonale odnosi się do zawartości całej powieści. W niej również życie i śmierć łączą się w jeden cykl, który zresztą trwa poprzez wieki. Na Monashee zostaje odnalezione ciało potwornie okaleczonej (zapewne przed wiekami) kobiety i zdeformowanego noworodka. Ponieważ Monashee leży nieopodal Bru na Boinne ( szeroki meander rzeki Boyne w Irlandii , w którym znajduje się ważny kompleks neolitycznych grobowców korytarzowych, kolumn skalnych, oraz innych zabytków prehistorycznych) do zbadania sprawy zostaje przysłana archeolog Illaun Bowe. Znaleziona kobieta może być ofiarą stosowanego przed wiekami rytualnego pochówku w bagnie. Nazwa Monashee oznacza bowiem ni mniej ni więcej tylko „bagno duchów” i uważana jest przez miejscowych za miejsce przeklęte i nawiedzone, do którego nie należy zbliżać się n...