Posty

Wyświetlam posty z etykietą Dla dzieci i młodzieży

Anna Kańtoch „Tajemnica Diabelskiego Kręgu”

Obraz
„Nina miała osiem lat, gdy z nieba spadły anioły” – pierwsze zdanie powieści „Tajemnica Diabelskiego Kręgu” Anny Kańtoch spełnia wszelkie wymogi dobrego początku historii. Chwyciłam haczyk, a że twórczość Kańtoch, którą do tej pory poznałam, przypadła mi do gustu, byłam zwyczajnie ciekawa, jak poradzi sobie z książką kierowaną do młodzieży. Ja docelową grupą dla literatury tego typu już nie jestem (latka lecą), ale jako nastolatka zaczytywałam się w podobnych awanturniczych historiach i mam do nich ogromny sentyment.

Patrick Ness „Siedem minut po północy”

Obraz
         Już same okoliczności powstania książki „Siedem minut po północy” wiele mówią o jej treści. Prace nad nią rozpoczęła pisarka Siobhan Dowd, której niestety nie było dane zakończyć historii, gdyż zmarła na raka. Mimo początkowych obiekcji książkę zgodził się dokończyć Patrick Ness.          Głównym bohaterem „Siedmiu minut po północy” jest trzynastoletni chłopiec, Conor O’Malley. Mieszka wraz z ciężko chorą matką. Jego ojciec znalazł sobie drugą żonę i wyprowadził się do Ameryki. Dokładnie siedem minut po północy w okno chłopca stuka potwór. Zachowuje się jednak dość niezwykle jak na monstrum. Chce rozmawiać i opowiadać dziecku różne historie. Lecz nie ma nic za darmo. W zamian bestia zażąda czegoś bardzo trudnego – prawdy.

Paolo Bacigalupi „Złomiarz”

Obraz
Powiem wprost – do przeczytania książki Paolo Bacigalupiego zachęciła mnie okładka. Malowniczy wrak, który tak jakoś skojarzył mi się ze Zdzisławem Beksińskim (a jego twórczość bardzo cenię). Nie znałam wcześniej dzieł P. Bacigalupiego, więc nie miałam żadnych oczekiwań ani uprzedzeń.

Słowa i pan Śmierć– Markus Zusak „Złodziejka książek” („The Book Thief”)

Obraz
Chyba żadnego miłośnika książek nie trzeba przekonywać do tego, że odgrywają one w życiu ważną rolę. Każdy bibliofil potrafi wymienić kilka czy kilkanaście tytułów, które w istotny sposób zmieniły jego życie. Ja też mam takie, jak choćby „Hobbit” J. R. R. Tolkiena, który pchnął mnie w stronę fantasy czy „Krzyżowcy” Zofii Kossak za sprawą których zaczęłam pochłaniać polską literaturę historyczną.

Rene Goscinny & Jean – Jacques Sempe „Nowe przygody Mikołajka” t. 2

Obraz
          Zacznę od przysłowia, bo jak wiadomo, przysłowia są mądrością narodu. Jedno z nich głosi, że śmiech to zdrowie. Podobno to nawet metoda na przedłużenie życia ;) Ostatnio zatem zaaplikowałam sobie kurację odmładzającą w postaci „Nowych przygód Mikołajka”, autorstwa Rene Goscinnego, z ilustracjami Jeana Jacques’a Sempe’go.          Książka składa się z 45 krótkich historyjek, których głównym bohaterem jest mały Mikołaj, oraz cały jego świat – rodzina, sąsiedzi, koledzy i nauczyciele ze szkoły. Akcja toczy się w latach pięćdziesiątych we Francji.          Każda historyjka jest zupełnie odrębną opowieścią, więc gdyby ktoś się uparł, może nawet zacząć je czytać od końca ;) Z tego niestety wynikł też mały minus. W wielu opowiadaniach powtarzają się bowiem te same sformułowania, które mają na celu błyskawiczną „etykietkę” postaci, typu „Pan Bledurt to na...