Tajemnice kosmicznych głębin – Jan Maszczyszyn „Necrolotum” (recenzja)
Alternatywna rzeczywistość, Australia, początek XX wieku. Ludzkość już wkroczyła w okres rewolucyjnych wynalazków, a niektórzy wizjonerzy wyruszyli nawet na podbój kosmosu. Jack de Waay jest cenionym specjalistą w dziedzinie kawitologii, tworzenia podziemnych przejść za pomocą topienia skał. Ów dżentelmen jest szczęśliwie zakochany w Abelii. Gdy jednak na jego drodze pojawia się profesor Ocearus Molier, życie Jacka wywraca się do góry nogami. Wyrusza w niezwykłą podróż, która będzie od niego wymagała nie lada poświęceń. Necrolotum. Podmorskie Imperia. Morska opowieść fantastyczna Jana Maszczyszyna jest z pewnością powieścią specyficzną. Roi się w niej od ciekawych pomysłów. Sama koncepcja sieci wodnej umożliwiającej podróże w Układzie Słonecznym, a kto wie, może nie tylko, jest świetnym punktem wyjścia, i do tego wyjątkowo oryginalnym. Podobnie jak przekonanie, że ludzki gatunek popełnił błąd, wychodząc na ląd, gdy powinien pozostać w wodzie. Zresztą można to niedopatrzenie r...