Posty

Melinda Leigh „Proś o wybaczenie”

Obraz
Morgan Dane z trudem dochodzi do siebie po ciosie, jakim była śmierć jej męża w Iraku. Musi jednak żyć dalej – ma trzy małe córki, które wymagają opieki. Postanawia wrócić do rodzinnego Scarlet Falls i podjąć na nowo pracę. Jej plany burzy brutalne zabójstwo, które wstrząsa spokojnym i cichym miasteczkiem. To zbrodnia, która dotyka Morgan osobiście – ofiara pracowała u niej jako opiekunka do dzieci. Dodatkowo o morderstwo zostaje oskarżony jej sąsiad, Nick. Kobieta jest przekonana o niewinności chłopaka. W walce o oczyszczenia Nicka z zarzutów i wytropienie prawdziwego mordercy będzie miała niewielu sprzymierzeńców. Jednym z nich jest Lance Kruger, prywatny detektyw, z którym była związana w młodości. Proś o wybaczenie Melindy Leigh to pierwszy tom z cyklu Morgan Dane . Historia kryminalna jest z gatunku tych, które bardzo lubię – mała społeczność, w której niby wszyscy się znają, ale wielu skrywa mroczne sekrety, a śledztwo po kolei wyciąga je na wierzch. Dodatkowym smaczki...

Jens Henrik Jensen „Zamrożone płomienie”

Obraz
Czasem myślę sobie, wiesz, że my wszyscy mamy w sobie coś w rodzaju płomienia. Ten płomień to życie, właśnie. I kiedy on zgaśnie, to bach – i cię nie ma. Umierasz, po prostu. Tak jest i tak być powinno. Ale mój płomień został nie tylko zgaszony – został zamrożony. Jestem żywym trupem. Tak się czuję (s. 148). Danehof pokazał swoją siłę i dotrzymał danego słowa, niszcząc życie tych, którzy odważyli się mu przeciwstawić i próbowali ujawnić działania organizacji. Oxen jest powszechnie uważany za zmarłego. Margrethe Franck została wyrzucona z PET i aby przetrwać, ima się najgorszych zajęć, zarezerwowanych dla imigrantów. Danehof wciąż dba, by płaciła za swój błąd. Ilekroć znajdzie lepszą pracę, błyskawicznie ją traci. Wielki Axel Mossman został zmuszony do przejścia na emeryturę. Łyka antydepresanty i spaceruje z psem. Jego siostrzeniec, Sonne, także stracił pracę. Bohaterom nie zostało nic do stracenia, a przyparci do muru ludzie są najbardziej niebezpieczni. Postanawiają zate...

Okienko – Lipiec 2019

Obraz
Pogoda w lipcu spłatała lekkiego figla i był to miesiąc chłodniejszy niż poprzednik, ale to temperatura, która znacznie bardziej mi odpowiada. Jak jednak widać na załączonym obrazku, i tak niektóre róże ucierpiały od upału. Miałam sporo zajęć, co naturalnie przełożyło się nawet nie tyle na czytanie, ale przede wszystkim oglądanie seriali. Książkowo: W lipcu przeczytałam trzy książki. 1. Emily Fridlund Historia wilków 2. Brandon Sanderson Do gwiazd Do gwiazd Brandona Sandersona to powieść zaliczana do młodzieżówek, ale rozmachu w kreowaniu świata mogłaby jej pozazdrościć niejedna książka skierowana do dorosłego czytelnika. Bo oprócz tego, że bohaterami powieści są nastolatki, trudno mówić o uproszczeniu fabuły czy zubożeniu świata przedstawionego. Do gwiazd to świetne science fiction, z ciekawie wykreowanym światem, którego tajemnice odsłaniają się dopiero w trakcie lektury. Do tego charakterna główna bohaterka, Spensa, która wbrew wszystkiemu walczy o swoje marze...

Emily Fridlund „Historia wilków”

Obraz
Czternastoletnia Madeleine zwana Lindą jest szkolnym outsiderem. Wychowywana przez rodziców, którzy należeli do hipisowskiej komuny, mieszka w surowych warunkach w chatce ukrytej głęboko w lesie. Dziewczyna lepiej rozumie świat natury niż ludzi. Mimo iż rodzice na swój sposób troszczą się o nią, rozpaczliwie pragnie ona bliskości, normalności i rodzinnego ciepła. Gdy do domku nieopodal jeziora wprowadziła się nowa rodzina, Lindzie wydawało się, że wreszcie odnalazła to czego szukała – bezpieczną przystań. Chętnie została opiekunką dla małego Paula i zaprzyjaźniła się z jego młodą matką. Lecz pozory szczęścia rozwiały się szybko, a wydarzenia, które miały miejsce w tym czasie, na zawsze wpłynęły na życie Lindy. Historia wilków Emily Fridlund to powieść, w której od samego początku wiemy, że mały Paul zginie . Widmo śmierci wisi nad całą historią Lindy i nie jest żadnym zaskoczeniem. Bo książka skomponowana jest w ten sposób, że nie zaskoczenie jest elementem, który powinien p...

Okienko – Czerwiec 2019

Obraz
Generalnie czas biegnie mi bardzo szybko i kolejne miesiące mijają jak z bicza strzelił, ale czerwiec pobił w tym względzie wszelkie rekordy. Ani się obejrzałam, a już minął. Do tego było niesamowicie gorąco, a ja do trzydziestu stopni jeszcze jakoś funkcjonuję, ale gdy temperatura jest wyższa, to mam poważne trudności. Nie tylko zresztą ją. Także kwiaty, w tym jedne z moich ulubionych, piwonie, w tym roku nie chciały kwitnąć, tylko marniały w upale. Co widać na załączonej fotografii. Książkowo: Wcale nie było tak źle, jak można by się spodziewać po powyższych narzekaniach. Bo przeczytałam sporo, zwłaszcza biorąc pod uwagę ilość stron ( Oko świata to pokaźne tomiszcze, ma prawie tysiąc stron). Gatunkowo w czerwcu królowała u mnie fantastyka. 1. Agnieszka Fulińska, Aleksandra Klęczar Mysia Wieża Tę książkę planowałam przeczytać, bo jedną z autorek jest blogerka, na której stronę zaglądam od kilku lat i byłam pewna, że spod jej pióra wyjdzie coś ciekawego. I nie zawiod...